WSZYSTKIE AKTUALNOŚCI

Maciej Seroka: Staramy się wysoko wieszać chłopcom poprzeczkę [ROZMOWA]

czwartek, 09/07/2026

– Celem dla zespołów U-17 i U-19 jest utrzymanie, aby kolejne roczniki mogły rywalizować na wymagającym poziomie, a przy tym być oknem wystawowym, aby cały czas tak ochoczo stawiano na chłopaków z naszej Akademii w pierwszej drużynie – powiedział Maciej Seroka, trener koordynator U-17 i U-19 w Akademii Stali Rzeszów.

Jakbyś podsumował sezon w wykonaniu drużyny U-19, która spokojnie utrzymała się w Centralnej Lidze Juniorów?

Tak, utrzymanie przyszło troszkę wcześniej, a przez cały sezon mieliśmy różne momenty. Jeżeli natomiast chodzi o realizację celów, które sobie postawiliśmy, to utrzymanie jest jednym z nich, bo to istotne w kontekście ogrywania chłopców na tym poziomie, a takim drugim było dawanie szans jeszcze młodszym chłopcom. Wyliczyliśmy w sztabie średnią wieku naszego zespołu i wyszło nam 17,5. Podobnie zresztą jest w zespole U-17, gdzie było wielu chłopców z rocznika 2010, a więc U-16. A sporo chłopców z rocznika 2009 nie grało w „swoim” u-17, tylko właśnie w U-19. To wszystko jest realizacją naszego celu, a więc stosunkowo wysoko zawieszonej poprzeczki i żeby chłopcy mogli zderzać się z tym poziomem.

To podsumujmy jeszcze zespół U-17, o którym już troszkę wspomniałeś…

To jest trochę inna specyfika, choćby z tego względu, że w przypadku naszej Akademii i tego o czym mówiłem wcześniej, a więc występowaniu młodszych chłopców w starszych kategoriach wiekowych, w naszym zespole U-17 większość jest w trakcie albo dopiero co po skoku pokwitaniowym. I tu na pewno duże słowa uznania dla obu sztabów, bo w U-17 był nawet przez chwilę taki moment, że myśleliśmy, że możemy się zakręcić koło 2. miejsca. To oczywiście nie było celem samym w sobie, więc nie wygłupialiśmy się i nie przerzucaliśmy sztucznie zawodników między drużynami, żeby ją wzmacniać, tylko cały czas realizowaliśmy nasze założenia.

Jaka jest najbliższa przyszłość dla obecnej drużyny U-17?

Do zespołu od lipca dojdą chłopcy z rocznika 2011 i będzie to dla nich pierwsze zderzenie ze starszymi rocznikami, a zawodnicy z rocznika 2010 znajdą swoje miejsce w zespole U-19, bo to jest naturalne u nas każdego roku.

Jakie cele stawiamy przed zespołami U-17 i U-19 na nowy sezon?

Zawsze te same, czyli utrzymanie się, aby kolejne roczniki mogły rywalizować na wymagającym poziomie, a przy tym być oknem wystawowym, aby cały czas tak ochoczo stawiano na chłopaków z naszej Akademii w pierwszej drużynie.

Można powiedzieć, że chłopcy o których rozmawiamy tę pierwszą drużynę już widzą na horyzoncie…

Zdecydowanie tak. Samo przechodzenie między zespołami u nas jest bardzo płynne, a też nie jest tak, że trzeba być powiedzmy w zespole U-19, aby trafić do pierwszej drużyny, a przykładem tego jest choćby Oli Madej, który trafił tam z zespołu U-17 i ma już kilka występów na poziomie 1 ligi, w tym mecze w pierwszym składzie. I to nie jest wyjątek, bo przecież identycznie wyglądała sprawa z Kubą Kucharskim.

Najnowsze aktualności